Letnie cięcie winorośli

Winorośl jest rośliną o wielkiej sile witalnej, ale – z naszego punktu widzenia – lekkomyślnie trwoniąca tę siłę. Widać to latem, kiedy wydaje niezliczoną  ilość zielonych pędów. Rozwijają się one kosztem owocostanów. Jeśli więc zależy nam na zbiorach, na możliwie dorodnych winogronach, już w czerwcu, po zawiązaniu owoców należy wzrost tych pędów ograniczać.

Kiedy przyjrzymy się krzewom winorośli stwierdzimy, że z brązowych gałęzi wyrastają dwa rodzaje cienkich zielonych pędów. To łozy. Jedne są płodne, z zawiązkami gron, inne bezpłodne. Owocujące łoży należy skrócić za drugim liściem nad ostatnim gronem. Łozy bez owoców można skrócić do wysokości 60 cm. Na łozach, w kącikach liściowych wyrastają na boki jeszcze cieńsze pędy – to tzw. pasierby. Te należy usuwać u podstawy. Warto usuwać też zbędne wąsy i liście zbyt mocno zacieniające dojrzewające winogrona. Powtarzajcie te zabiegi kilkakrotnie w trakcie lata po ukazaniu się nowych pasierbów i wąsów.

Aromaty lata

Tradycja domowych nalewek jest wciąż popularna. Kieliszek (no, może dwa) takiego napoju przygotowanego według receptury pielęgnowanej przez lata w rodzinie pana domu, potrafi być na długo dobrym wspomnieniem wizyty towarzyskiej.

Jednym z bardziej interesujących, bo opartym w dużej  mierze na inwencji robiącego, jest przepis na ratafię wieloowocową. Można w niej zebrać i skomponować według własnych upodobań aromaty najbardziej cenionych owoców.

Ogólna zasada jest taka: trzeba przygotować szczelnie zamykane szklane naczynie, do którego powinno się zmieścić 2 kg owoców i 4 l alkoholu. Alkohol ma być 70-procentowy co praktycznie oznacza, że trzeba kupić 2 litry czystej wódki i dwa litry  spirytusu. Po takim przygotowaniu warto zrobić spis owoców, które tam wsypiemy, rozpisać je wagowo w ten sposób, by łącznie dały dwa kilogramy i można zaczynać. Pamiętajmy, dajemy tylko najpiękniejsze, najbardziej dojrzałe owoce.

Zaczynamy oczywiście od truskawek. Trzeba je podzielić na połowę, a duże na ćwiartki, by oddały jak najwięcej aromatu. Podobnie postępujemy z pozostałymi. Do dyspozycji mamy przecież poziomki, maliny, czarne jagody, jeżyny – najlepiej leśnie, porzeczki, brzoskwinie, śliwki (polecam uleny), gruszki, winogrona, cytrusy, a  dla aromatu żółtą skórkę cytryny, czy płatki, róży z której robi się konfitury – choć to niekonieczne.

Alkohol można dodawać również sukcesywnie bacząc na to, by zawsze przykrywał owoce co najmniej dwucentymetrową warstwą. Jeśli przed wlaniem nie wymieszacie alkoholu, to trzeba pamiętać by najpierw wlewać wódkę, a potem spirytus.

Po wsypaniu ostatniej porcji owoców nastaw powinien odstać 4 tygodnie. Potem trzeba go zlać, a na owoce wsypać ok. 0,5 kg cukru i postawić (jeśli się da) na słońcu, aż cukier się całkowicie rozpuści. Wtedy owoce przecedzić przez gazę. I teraz najważniejsza decyzja. Warto spróbować nalewkę bez cukru i zdecydować czy np. część zostawić, a do reszty dodać nalewkę słodką, czy zmieszać obie  nalewki, czy ewentualnie do pierwszej nalewki dodać tylko część drugiej, a pozostałą część słodkiej przeznaczyć wyłącznie na damskie spotkania.

Oczywiście pozostaje jeszcze samoistny proces klarowania i dojrzewania. Kiedy już nalewka się ustoi, nabierze pięknego koloru i będzie cudownie przeźroczysta trzeba delikatnie zlać ją do butelek, zapisać nazwę i datę, i… na kilka miesięcy o niej zapomnieć żeby dojrzała.

 

Policja ostrzega

POLICJA OSTRZEGA! Nasilają się włamania, kradzieże i oszustwa na szkodę osób starszych. Bądźcie ostrożni w domach, sklepach, na ulicy, w Internecie. W wypadku zaistnienia takich zdarzeń osoby poszkodowane powinny zgłosić się w Komisariacie Policji  Wrocław Rakowiec, ul. Traugutta 94.

Dbajmy o cisze i spokój

Uprawiamy swoje działki, pielęgnujemy je, upiększamy. Staramy się stworzyć sobie prywatne „zielone saloniki” – miejsce do relaksu i wypoczynku w ciszy, wśród pachnącej, ukwieconej zieleni. Bezpośrednie sąsiedztwo parku jest wielkim walorem naszego ogrodu. Zapewnia nam dodatkową zieloną otoczkę, a ponadto śpiew ptaków, gruchanie dzikich gołębi, czasem kukanie kukułki. Dla ludzi starszych, a takich jest wśród nas zdecydowana większość, to walory nie do przecenienia. Niestety nie wszyscy to doceniają.

Mamy skargi na głośno grające radia – wyciszcie je, głośnej muzyki słuchajcie przez słuchawki.

Mamy skargi na za gośno baraszkujące, piszczące w basenach dzieci – zadbajcie o to, by swoją radość z kąpieli demonstrowały nie zakłócając spokoju sąsiadów.

Mamy skargi na dorosłych grających z dziećmi w piłkę na alejkach i na dzieci urządzające sobie wyścigi rowerowe na alejkach – to niedopuszczalne. W bezpośrednim sąsiedztwie ogrodu są dwa duże place zabaw, także dla dorosłych. Tam można się wyhasać bez umiaru.

Mamy skargi na hałaśliwe zachowanie psów tresowanych na działce – nie róbcie tego, oszczędzajcie spokój sąsiadów. Obok stadionu jest specjalny teren do tresury i rekreacji psów. Korzystajcie z tego, tam hałas psa nikogo nie razi.

Zadbajmy razem by nasz ogród był zieloną oazą ciszy, spokoju i dobrej energii utwierdzającej serdeczne sąsiedzkie relacje.

Pijcie dużo wody

Trwa okres upałów. Są one szczególnie groźne  dla osób starszych i przewlekle chorych. To im głównie lekarze odradzają wychodzenia na słońce – zwłaszcza w godzinach południowych. Apelują przy tym o zrezygnowanie przy takiej temperaturze ze słodkich gazowanych napojów, piwa oraz napojów alkoholowych. Nie gaszą one pragnienia i nie nawadniają organizmu.

Polecają natomiast pić wodę i to więcej niż zwykle. Normą powinno być spożywanie ponad dwóch litrów dziennie, rozłożonych równomiernie na cały dzień. Pamiętajcie koniecznie by ostatnią szklankę wody wypić tuż przed snem –  apelują kardiolodzy. Ważne jest też, aby woda nie była lodowata. Najlepsza jest w temperaturze nieco wyższej niż pokojowa.

Jeśli chodzi o pracę w ogrodzie, lekarze radzą by robić to wcześnie rano lub wieczorem.

Nalewka orzechowa

Nalewki to bardzo polska specjalność. W XVIII I XIX wieku, kiedy właściwie jeszcze nie było przemysłu wódczanego jako takiego, powszechnie sporządzano nalewki w gospodarstwach domowych. Robiono je z najlepszych, najbardziej dojrzałych owoców. Leżakowały w piwnicach zwykle ponad rok i były chlubą pana domu. Za najlepsze uznawano z wiśni, czarnej porzeczki i orzechów.

Koniec czerwca – początek lipca to czas na zrobienie nalewki orzechowej, jednej z najstarszych i najbardziej cenionych polskich nalewek. To prawdziwie męski trunek, ciemnobrązowy, o mocy ok. 45°, o przyjemnym gorzko-orzechowym smaku. Wódka ma właściwości pobudzające apetyt i regulujący trawienie. W polskich domach podawano ją przed jedzeniem jako aperitif, a także na zakończenie sutych posiłków. W domowych zwyczajach kieliszek orzechówki jest cenionym lekiem na niestrawność, ale niekoniecznie trzeba się źle czuć, by uraczyć się tym trunkiem. W mroźne, zimowe wieczory kieliszek orzechówki doskonale rozgrzewa i wprawia w dobry nastrój. W letnie wieczory przy ognisku też smakuje.

Do sporządzenia nalewki owocowej potrzebne są zielone orzechy włoskie najlepiej w fazie tzw. mlecznej dojrzałości, a więc wtedy, gdy całe, łącznie z zieloną skórką dają się łatwo kroić nożem, a sam orzech jest jeszcze częściowo w postaci mleczka lub galaretowatej białej masy.

Pół kilo takich orzechów trzeba pokroić drobno w talarki lub ćwiartki (uwaga! bardzo brudzą ręce na brązowo) i zalać spirytusem 70° (butelka wódki 40°+ butelka spirytusu). Można dodać po maleńkim kawałku  imbiru lub cynamonu. Nalew powinien odstać sześć tygodni – warto co jakiś czas wstrząsnąć. Potem należy go zlać przez płócienną szmatkę – to nalewka wytrawna, a orzechy zasypać cukrem do całkowitego przykrycia (ok.30 dkg)  i wystawić na słoneczny parapet. Co jakiś czas wstrząsać. Kiedy cukier całkowicie się rozpuści (ok. 3 tygodnie) zlać do osobnej butelki – to nalewka słodka.

Ostatnia faza przyrządzania nalewki orzechowej polega na zmieszaniu pół litra czystej wódki z 200g nalewki wytrawnej i 50 g nalewki słodkiej. Trzeba to dobrze wymieszać (wstrząsać) i spróbować. O tym czy dodać więcej słodkiej nalewki albo np. trochę dobrego miodu musi zadecydować osobisty gust. Na tym właśnie polega niepowtarzalny smak i charakter własnej nalewki.

Po skończeniu doprawiania odstawić na 2 tygodnie, przefiltrować przez filtr do kawy i schować na kilka miesięcy. Zimowe święta i karnawał mogą być pierwszą dobrą okazją do delektowania się orzechówką.

 

 

Opad świętojański i wilki

Pod koniec czerwca pod drzewami owocowymi, szczególnie pod jabłoniami, leży na ziemi dużo owoców. To efekt tzw. opadu świętojańskiego. Drzewa pozbyły się nadmiaru owoców. Jednak nie do końca. Trzeba im w tym pomóc. Właśnie teraz jest dobry czas na ręczne przerzedzanie zawiązków jabłoni i grusz. Przeglądamy korony i usuwamy najsłabsze owoce, dążąc do tego by te, które zostaną były oddalone od siebie w odstępach od 10 do 25 cm w zależności od ich wielkości w fazie pełnej dojrzałości. Przeznaczone do likwidacji usuwamy bardzo ostrożnie, by nie uszkodzić pozostałych.

To również dobry moment do usuwania tzw. wilków – to intensywnie wyrastające na grubych konarach, pionowe, silne nowe pędy. Ich najmocniejszy wzrost następuje do 20 czerwca. Pozostawione zagęszczają koronę i osłabiają owocowanie, a w następnych  latach powodują przenoszenie owocowania na wyższe partie drzewa. Trzeba więc je wyciąć, pozostawiając jedynie słabe rosnące ukośnie pędy jako rezerwę dla odnowienia korony.

Przy okazji takiego przeglądu należy też usunąć wszystkie pędy porażone przez choroby. Warto zwrócić szczególną uwagę na mączniaka. Kilkakrotne w ciągu sezonu wegetacyjnego usuwanie porażonych pędów jest w warunkach małych ogrodów  najskuteczniejszym sposobem pozbycia się tej zarazy. Oczywiście chore pędy należy zniszczyć. Nie wolno ich dodawać do kompostu!

Pożegnanie rododendronów

Przekwitają rododendrony. Trudno rozstać się z ich urokliwymi kwiatami, ale kiedy więdną i brązowieją, a nam zależy na obfitym kwitnieniu w przyszłym roku, trzeba je usunąć. Chodzi o to, by krzew – zamiast wytwarzać owoce (nasiona) – skierował całą  energię na tworzenie nowych pędów i zawiązanie pąków kwiatowych. Ale uwaga, sekator odłóżcie przed tą czynnością na półkę. Kwiaty należy wyłamywać ręcznie, ostrożnie, żeby nie uszkodzić zawiązków nowych pędów. Kiedy już wszystkie kwiaty są usunięte warto obejrzeć krzew. Teraz dopiero można sięgnąć po sekator i jeśli trzeba dokonać korekty formy ( choć krzewy te powinny mieć pokrój naturalny) albo usunąć gałązki złamane lub uszkodzone; należy je wyciąć.

Trzeba też wiedzieć, że rododendrony to bardzo wymagające rośliny. Potrzebują kwaśnego odczynu gleby i takiej jej struktury, jaka właściwa jest dla roślin wrzosowatych. W ogrodach takich stanowisk nie ma. Trzeba je stworzyć przed sadzeniem, a jeśli się tego nie zrobiło warto teraz wzbogacić podłoże wokół krzewów kwaśnym wysokim torfem i koniecznie zasilić specjalnym nawozem do różaneczników. I jeszcze jedno. Różaneczniki wymagają stanowisk wilgotnych, więc w lecie trzeba szczególnie dbać o to, by takie były. Najlepiej podlewać woda deszczową, która ma zdecydowanie mniej wapna od każdej innej.

Walne Zebranie 2022

14 maja 2022 roku w nowo odnowionej sali Domu Działkowca odbyło się Walne Zebranie członków PZD zrzeszonych w ROD ODRA we Wrocławiu. Podjęto uchwały upoważniające Zarząd ROD do realizacji celów i zadań jakie sobie wyznaczył na ten rok.